Przejdź do głównej treści
polski
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Jak uszyć kamizelkę z Hedeby

Hipotetyczna kamizelka - bezrękawnik z Hedeby (Haithabu), zwany "Lodenwams" od rodzaju tkaniny jaki użyto do jej uszycia, to ciekawy element ubioru. Trzeba na wstępie zaznaczyć, że nie mamy 100% gwarancji czy to faktycznie był bezrękawnik - jak to często bywa z pracą na fragmentach, dane są niepełne i pomimo najlepszych nawet analiz nie mamy wielkiej pewności. Inga Haag zaproponowała kamizelkę, więc zostańmy przy tej wersji i spróbujmy poskładać te elementy w gotowe ubranie korzystając z publikacji i źródeł etnograficznych. 

              

Kluczowy dla hipotetycznego wykroju jest naszym zdaniem fragment 53A-B, ponieważ zachował się tam dosyć ważny szew. Hagg zaproponowała ten kawałek jako poła bezrękawnika z wycięciem na ramię.

1. Od razu na myśl przychodzą nam prymitywne kroje w stylu ponczo poprzecznego. Nie ma wielu przykładów tego typu wzoru dla wczesnego średniowiecza i ciężko znaleźć coś podobnego w tej epoce.


Dla porównania, tuniki o kroju ponczo szyto standardowo z całego panelu tkaniny, wycinając tylko otwór na głowę. Tutaj raczej nie mamy do czynienia z tuniką, tylko, trzymając się interpretacji Haag i fragmentów tkaniny, właśnie z czymś na wzór otwartej kamizelki, kaftanika?

Podobnie szyte były rozpowszechnione na terenach Karpat "gunie" (rodzaj krótkiego płaszcza o archaicznym kroju). Ten sam pomysł widać w przypadku ubrań z epoki brązu, na co zwraca uwagę Margrethe Hald. Cytując:

"The kind of garment represented by Danish Bronze Age ponchos appears to be long-lived: a piece of clothing worn by women until recent times in East Europe is mentioned in the great work on Slav folk culture by K. Moszynski 115) published in 1929.It is called gunia and is with out doubt a relic ofthe primeval kind, the gunia from Podhale in Poland is worn with the seams across the breast."

W obydwu przypadkach otrzymujemy ubranie szyte w poprzek z tkaniny lub skóry ze szwem na linii piersi. Rozwiązanie oszczędne i logiczne.


               


Uwzględniamy jednak kierunek osnowy i szerokość tkanin (dla epoki wikingów raczej wąską) dlatego ubranie będzie wzdłuż osnowy, a poły w poprzek - co widać w zabytku.

Kamizelkę najlepiej szyć z grubszej wełny, a najlepiej jak w oryginale z lodenu (gruba tkanina wełniana z włosem), ma dobre właściwości chroniące przed złą pogodą.

Nie wiemy jakiej szerokości tkaniny użyto w oryginale. Załóżmy natomiast, że tkanina ma szerokość ok. 40cm, dopasowaną do maksymalnej szerokości fragmentu 7 - można wtedy logicznie narysować konstrukcję, która po zszyciu sięgałaby mniej więcej bioder, jak na obrazku nr.1 (zakładając, że właściciel był niższy niż przeciętny człowiek współczesny, to kamizelka mogła sięgać trochę niżej).

          

2. Teraz najtrudniejsze, czyli dopasowanie do sylwetki. Z pewnością ciężko określić jak rozwiązano ten problem (ponieważ danych jest mało), ale trzymając się publikacji Haag i biorąc pod uwagę fragment 7 - nie było to ubranie z prostokąta. Dlatego też plecy zrobiliśmy z trapezu (co trochę sugeruje rozmiar fragmentu 7: 30cm na górze, 40cm na dole), zachowane szwy pozwalają wziąć to za pewnik… o ile to faktycznie był fragment tyłu, a nie np. dół poły.

Teoretycznie fragment nr 7 mógł być dołem poły co przy szerokości maksymalnej 40cm również byłoby możliwe i nie zaburzyłoby konstrukcji - szerokość fragmentu 53B to 28cm - wydaje nam się to nawet bardziej prawdopodobną opcją, a przynajmniej niewykluczoną. Z tego względu plecy są dla nas najmniej pewne i nie upieramy się przy żadnej wersji.

Po hipotetycznym docięciu krawędzi w celu dopasowania, wychodzi coś takiego jak na obrazku nr.2

3. Zszycie boków to już formalność. Po zszyciu otrzymujemy kamizelkę, lekko poszerzoną na dole, wąską u góry, z podkrojonymi otworami na ręce. Dekolt nie jest specjalnie wyprofilowany, co często ma miejsce w ponczach i kaftanach o prostych konstrukcjach.

To by było na tyle. Przypominamy, że to tylko jedna z możliwych wersji według naszych obserwacji. Powtórzymy się jeszcze raz - w przypadku niepełnych fragmentów pewności nie ma i nie będzie. Jako rekonstruktorzy musimy się z tym czasami pogodzić. Jeżeli macie zastrzeżenia co do tego pomysłu dajcie znać w komentarzu, zapraszamy do dyskusji :) 

Wykorzystane w artykule publikacje i zdjęcia:

- Die Textilfunde aus dem Hafen von Haithabu", Inga Hägg, Neumünster 1984
- Ancient Danish Textiles From Bogs and Burials a Comparative Study of Costume and Iron Age Textiles, Margrethe Hald, National Museum of Denmark, 1980
Kazimierz Moszyński, Kultura ludowa Słowian. Część I. Kultura materjalna. Kraków: Polska Akademia Umiejętności, 1929.

 

 

Komentarze do wpisu (2)

Napisz komentarz
K

Kinga

Więceeeej!

A

Agatka

No i elegancko

Kategorie wpisów

Kategorie wpisów